Paul Jeremy: Paweł Jeremi Gryko
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł Jeremi Gryko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł Jeremi Gryko. Pokaż wszystkie posty

27.11.12

Standing on the world alone

Robi się coraz zimniej, coraz mniej słońca dociera do moich oczu, ale mimo to uwielbiam magiczną aurę jesieni. Wystarczy pomyśleć o mglistych porankach -  niczym na jakimś odległym, szkockim wrzosowisku… Wychodzę z domu i nie mogę dostrzec sąsiedniego bloku! No wiem, wiem, że to może utrudniać życie kierowcom, ale ja czuję się jakbym znajdował się w jakiejś wiktoriańskiej powieści, o!
Jak mogliście przeczytać, moja wyobraźnia usilnie pracuje, żeby oderwać mnie od mojego monotonnego, szarego życia, wypełnionego teraz wzorami skróconego mnożenia i najróżniejszymi walorami osadniczymi – ach te uroki profilu matematyczno-geograficznego!  
Ale może skończmy już o mnie i przejdźmy do stroju. Po raz kolejny posłużyłem się szafą mojego taty i wygrzebałem z niej jego stary sweter, do tego czarne spodnie i szalik. Jednakże, żeby nie było zbyt monochromatycznie, pod spód założyłem jeansową kamizelkę, która dla was widoczna jest w postaci błękitnego kołnierzyka!
Jako, że nadal kompletuję moją garderobę na zimę, to na początku grudnia prawdopodobnie zawitam do Warszawy. Polecacie jakieś interesujące sklepy w stolicy, jakieś ciekawe second handy? Będę bardzo wdzięczny za wszelkie informacje!





sweter/sweater - vintage
szalik/scard - H&M
spodnie - H&M
buty - Pull and Bear

pics by delirious

15.11.12

Bel Air

Dawno już nie miałem tak męczącego tygodnia – dużo, dużo nauki do przedmiotów, których nienawidzę tj. Fizyki i Matematyki. Ale mimo, że jest bardzo ciężko – to jakoś żyję! Wszystkie trudności równoważy jednak premiera nowej płyty Lany del Rey – chociaż moim skromnym zdaniem nie jest nawet w połowie tak dobra jak poprzednia, to reprezentuje całkiem wysoki poziom - przynajmniej w najbliższym czasie będę miał czego słuchać!
Może teraz trochę o moim outficie – tak, nie przewidzieliście się – wróciłem do DRESÓW! Są to niesamowicie wygodne spodnie(przepraszam, że kiedyś ich nie doceniałem), które nadały mojej stylizacji bardzo casualowy wygląd. Do tego luźny sweter wygrzebany w second-handzie, czarny szalik i czapka. Mogę się pochwalić dla Was od razu moją nową kurtką z Pull and Bear w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia – bardzo podoba mi się ta moda na „pseudowełniane” kożuszki – trend obecny już od poprzedniego sezonu, ale ja dopiero go podchwyciłem. Dopełnieniem stylizacji są moje stare, dobre, brązowe buty, o.





czapka/beanie - New Yorker
szalik/scarf - Pull and Bear
sweter/sweater - Second Hand
kurtka/jacket - Pull and Bear
spodnie/pants - New Yorker
buty/boots - Pull and Bear

pics by delirious

4.11.12

Where did I go wrong?







Święto polskiej mody zakończyło się – Fashion Week Poland 2012 dobiegł końca. W poszukiwaniu renenzji pokazów, opinii na temat kolekcji, przewertowałem wiele blogów osób, które miały zaszczyt tam być. Natomiast zostałem zalany falą zdjęć i opisów w stylu „spotkałem x, y i z”, mieszkałem w „x, y i z”, ja i „x,y i z”. Rozumiem, że lubimy się polansować(ja też lubię (; ) – ale może w granicach zdrowego rozsądku?
Dla sprostowania, po dłuższych poszukiwaniach znalazłem to, czego szukałem i dowiedziałem się co nieco o prezentowanych kolekcjach, o! Przyznam, że niektóre całkiem mi się spodobały.
Mój długi weekend minął bardzo szybko - ledwie się obejrzałem, a już niedziela i tona prac domowych do zrobienia! Jako, że jestem ogromnym leniem, zabiorę się za to pewnie dopiero wieczorem, więc jeszcze przede mną całe, wolne, niedzielne popołudnie!
Może teraz trochę o mojej stylizacji – znowu „śmieciowa”. Kupiony dwa lata temu szalik zestawiłem z czapką z zeszłego sezonu i koszulą z second handu. Do tego moja nieśmiertelna skórzana kurtka, szare spodnie i niebieski plecak z River Island.
Podobno niektórzy zarzucają mi, że się powtarzam, że nakładam cały czas te same ubrania. Nie zaprzeczam, ale może spróbuję coś wytłumaczyć. To, że mam bloga modowego, nie oznacza, że mam na koncie 875678403976686 złotych i mogę sobie wykupić pół asortymentu Zary na raz. Jak już kiedyś pisałem, chyba nie chodzi o to, żeby w każdej stylizacji prezentować nowe, najlepiej markowe i drogie ubrania – równie dobrze, mógłbym chodzić do sklepów, kupować coś, nakładać do zdjęć, zwracać i tak w kółko. Nie wpadajmy w sidła konsumpcjonizmu – bądźmy kreatywni! Nie sztuką jest z miliona ubrań zrobić ładny zestaw, a z kilku - z pozoru niepasujących rzeczy - wyczarować oryginalną, przyjemną dla oka całośćChciałbym się także pochwalić, że cudowna dziennikarka z NY Rachel Schwartzmann przeprowadziła ze mną wywiad na swoją stronę „The Style Line” – jestem cały czas bardzo podekscytowany… I TO JEST TA CHWILA, w której chciałbym Wam straszliwie podziękować, za to, że jesteście, że tutaj wchodzicie,
że czytacie moje wypociny i oglądacie moje zdjęcia! Jest już ponad 100 obserwatorów mojego bloga i mam nadzieję, że będzie was 100 razy więcej, a ja będę dla Was pisał jeszcze bardzo, bardzo długo!


czapka/beanie - River Island
szalik/scarf - ZARA
koszul/shirt - Second Hand
kurtka/jacket - ZARA
spodnie/pants - H&M
buty/shoes - Converse
plecak/backpack - River Island

pics by Monika / me

PS Jeśli macie twittera i chcecie mnie obserwować, to zapraszam: https://twitter.com/pabolek96

21.10.12

Dying young and I'm playing hard



Nie wiem, jakim cudem odnajduję się w świecie blogosfery - chyba powinienem zamknąć mojego bloga i nigdy więcej tu nie wracać! Dzisiaj, kiedy czytałem posta innego modowego blogera, nie dość, że nie miałem bladego pojęcia: co to jest parka, to bardziej interesował mnie błąd – mianowicie, ktoś w komentarzu napisał, że chciałby mieć parkę, a powinien napisać TĘ parkę.
Dobra, tyle o moim małym skrzywieniu, rzucam wszystko i wybieram się na polonistykę (;
Może teraz trochę o moim stroju - szary, trochę za duży sweter wygrzebany gdzieś z dna szafy taty, do tego czarna czapka, którą lubię nadużywać, czarne spodnie i białe conversy. Tak, zwyczajnie, o. Miłej niedzieli wszystkim!

I don’t know how it’s possible that I have a fashion blog. My attention is turned by mistakes in sentences instead of pictures on blogs. Maybe I should give it up and go studying literature at the university? (;
Okey, let’s go back to my outfit – I’m wearing a grey, big sweater founded somewhere in depths of my wardrobe, black beanie from New Yorker, black pants and white converses – very casual set but hope you enjoy it!




sweter/sweater - vintage
czapka/beanie - New Yorker
spodnie/pants - H&M
buty/shoes - Converse


17.10.12

Last day of magic




Większość z was zapewne czytała Harry’ego Pottera. Ja również i ponadto jestem ogromnym fanem, gdyż ta seria ogromnie wpłynęła na całe moje dzieciństwo. Pamiętam, jak w pod koniec wakacji przed V klasą podstawówki, codziennie sprawdzałem skrzynkę pocztową, czy przypadkiem nie przyszedł lis z Hogwartu… Niestety, chyba jestem mugolem (; 
Mimo, mojego niemagicznego żywota i wielkiego nieszczęścia, którym było przyzwyczajenie się do szarej rzeczywistości polskiego gimnazjum, nadał pałam ogromną sympatią do powieści J.K. Rowling i często - z ogromnym sentymentem - do niej wracam. Dlatego nie wahałem się ani chwili, gdy nadarzyła się okazja skomponowania stylizacji z cudownym naszyjnikiem ze znakiem insygniów śmierci, znalezionym przez moją koleżankę na allegro.


Pozostałe elementy mojego stroju to czarne spodnie i biała koszula z H&M, na którą nałożyłem czarny podkoszulek z River Island, pełniący tutaj rolę pulowera. Warto zwrócić uwagę na jedne z moich ulubionych conversów, mianowicie model Chuck Taylor The Who z flagą Wielkiej Brytanii.
A co u mnie? Mam małe zawirowanie w szkole, związane z nagłą zmianą profilu – po okresie półtora miesiąca stwierdziłem, że jednak nie cierpię matematyki, o - co mną kierowało, kiedy szedłem na profil mat-geo? A poza tym, szukam jakiejś ciekawej książki do poczytania, polecacie coś?


naszyjnik/necklace - allegro.pl
koszula/shirt - H&M
spodnie/pants - H&M
podkoszulek/vest - River Island
buty/shoes - Converse

14.10.12

Don't let me go





Słuchając nowej piosenki Lany del Rey „Ride” staram się napisać dla Was jakąś ciekawą notkę. Leżę pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i delektuję się niedzielą. Od jutra czeka mnie mnóstwo ciężkiej pracy, więc korzystam z weekendu. Planuję obejrzeć jakiś ciekawy film – gustuję raczej w tematyce obyczajowej, możecie mi coś polecić?
Zanim zapomnę, chciałbym podziękować portalowi http://www.trendyman.pl/ za umieszczenie mnie w trójce najlepszych polskich blogerów – naprawdę nie wiem co tam robię, ale jest mi z tym bardzo miło (;


Moja dzisiejsza stylizacja to trochę taki modowy misz-masz. Nie przygotowałem się na chłodniejsze dni, więc gdy nadeszły, musiałem z zakamarków szafy powybierać cieplejsze rzeczy z poprzednich sezonów i zestawić je ze sobą tak, by w miarę pasowały. Do starego płaszcza dobrałem jasnozielony sweter, do tego jeansy i podkreślający całość skórzany pasek. Jeszcze mój ulubiony( i jednocześnie jedyny) komin i stylizacja gotowa, o!



Zawsze miałem problem z zestawianiem kolorów – co do czego pasuje, a co nie? Ostatnio, na jakiejś stronie fotograficznej wypatrzyłem bardzo fajną rzecz – mianowicie okrągłą paletę kolorów. Stosowana jest głównie przy obróbce zdjęć, natomiast ja spożytkowałem ją dla własnych celów. Jeśli połączym ze sobą kolory sąsiadujące, to otrzymamy harmonijną całość, czyli po ludzku – nasze ubrania będą do siebie pasować. Zestawiając barwy z przeciwnych końców, otrzymamy efekt kontrastu.


płaszcz/coat - H&M
sweter/sweater - New Yorker
spodnie - Pull and Bear
pasek/belt - H&M
komin/scarf - Zara
rękawiczki/gloves - H&M
trampki/shoes - Converse


9.10.12

If the past could forgive



Kolejna stylizacja, tym razem dość jesiennie – zależało mi na tym, by na tych zdjęciach zostały ukazane kolory mojej ulubionej pory roku. Jesień, podobno najpiękniejsza jest w Nowym Jorku – niestety, póki co nie miałem okazji się o tym przekonać, ale jednym z moich skrytych marzeń jest spędzenie, któregoś października i listopada w Wielkim Jabłku.


Mimo, że piszę Wam o NY, to na mojej koszulce widnieje Londyn - cudowny T-shirt z River Island, który wpadł mi w oko, gdy tylko wszedłem do sklepu. Dobrałem do niego moją starą baseball'ówkę, nowe rurki z H&Mu i białe converse'y. 



T-shirt - River Island
Jacket - H&M
Pants - H&M
Converse - Converse

***

W dobie, gdy nowe blogi modowe pojawiają się jak grzyby po deszczu i coraz więcej osób odważa się dzielić swoim stylem ze światem, doszedłem do wniosku, że nie oferuję wam wystarczająco dużo. Gdy zaczynałem - ponad rok temu - męskich blogów modowych było bardzo niewiele, teraz jest już mnóstwo. Braki w moich zdjęciach i stylu starałem się nadrabiać pisanym przez siebie tekstem, ale dzisiaj doszedłem do wniosku – czemu by na to nie postawić? Sam, podczas przeglądania miliona takich samych blogów z samymi zdjęciami, czuję się znudzony. Kiedy wpadnie mi w oko interesujący, ładnie napisany tekst, zatrzymuję się na dłużej. Wydaje mi się, że gdy czytamy, bardziej utożsamiamy się blogerem i czujemy do niego większą sympatię. Wiele osób myśli, że jako, iż prowadzę bloga, to mój świat kończy się na modzie, a cały wolny czas spędzam w Starbuckie i w sklepach. Błąd. U mnie - w Białymstoku - nie ma nawet tej amerykańskiej kawiarni, a na zakupy rzadko kiedy znajduję czas, przytłoczony nawałem prac domowych – bo nauka to dla mnie bardzo ważny aspekt, który może zagwarantować mi lepszą przyszłość. Interesuję się wieloma rzeczami – teatrem, kinem, mnóstwo czytam – czemu się z Wami tym dzielę? Bo pragnę, by mój blog zaczął zmierzać bardziej w kierunku lifestyle’owym. Mam nadzieję, że będę mógł wam pokazać, że moja osoba jest warta odrobiny zainteresowania. Więcej kultury wyższej i więcej mody, to moje postanowienia na te ostatnie miesiące 2012!
Pokażę wam jeszcze owoce pewnego eksperymentu - mianowicie wraz z moim fotografem postanowiliśmy porobić zdjęcia w nocy. Wyszło, jak wyszło - niespecjalnie. Ale przełamię się i podzielę z wami wynikami tej nocnej eskapady.  Trochę mniej profesjonalnie, ale może z większym charakterem?


t-shirt - H&M





***

23.9.12

Nobody said it was easy





Wyjazd do Warszawy na koncert Coldplaya przyniósł ze sobą niemiłe konsekwencje w postaci ogromnego bólu gardła, który towarzyszy mi od kilku dni. Jednak trzymam się mocno i trwam do końca weekendu, by podzielić się z resztą rodziny stanem mojego zdrowia… myślicie, że mogę liczyć na jakieś zwolnienie? ;D
W tym roku w ogóle nie jestem przygotowany do jesieni i zimy – nie kupiłem jeszcze żadnej kurtki ani butów(pomijam fakt, że pieniądze, które na to dostałem, przeznaczyłem na coś zupełnie innego…), ale zobaczyłem prognozę długoterminową, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni ma być jeszcze całkiem ciepło, więc mam jeszcze trochę czasu i nadzieję, że z pomocą second handów znajdę coś dla siebie.
Może teraz trochę o mojej stylizacji – zdecydowanie na jeden z tych zimniejszych dni, które już niedługo będą towarzyszyć nam nieustannie. Skórzaną kurtkę z Zary dobrałem do krunku z River Island, do tego szare rurki, czarne trampki i czapka beanie. Wiem, że niezbyt oryginalnie, ale ostatnio mam jakąś dziwną tendencję i ochotę do wtapiania się w tłum, o.

PS Możecie śledzić mnie na FACEBOOK'u - znajdziecie tam trochę więcej niż na moim blogu i przede wszystkim będziecie na bieżąco. Serdecznie zapraszam do polubienia!





czapka - New Yorker
kurtka - Zara
krunek - River Island
spodnie - H&M
trampki - converse

pics by delirious

9.9.12

Picking up the pieces








„Azteckie wzory” – to chyba jedyny, ostatnio lansowany motyw, który naprawdę przypadł mi do gustu. Poszperałem trochę w internecie - w ramach dokształcenia -  i znalazłem kilka ciekawych informacji o owym plemieniu Indian. Aztekowie byli najsilniejszym w prekolumbijskim Meksyku narodem indiańskim, a ich miasta, w czasie najazdu Hiszpanów, osiągały do 300 tysięcy ludzi(dla niezorientowanych: to bardzo dużo)! Okej, dobra, wiem, że to mało kogo to interesuje, więc zamykam temat (ale tak btw. Historia i mitologia cywilizacji prekolumbijskich są bardzo ciekawe, o!).
Wracając do mojego stroju, do koszulki w „azteckie” wzory dobrałem dżinsową kamizelkę, którą potraktowałem resztkami niebieskiej farby do tkanin. Niestety, efekt nie jest zbyt widoczny, więc tylko nieliczni dostrzegą delikatne akwamarynowe zabarwienie przy kołnierzu i w górnej części kamizelki. Uznałem, że czarne, podarte spodnie będą pasowały do całej stylizacji, a efekt uzupełniłem o czapkę beanie, okulary lenonki i bandankę.

czapka - New Yorker
okulary - H&M
t-shirt - H&M
kamizelka - DIY
spodnie - DIY
buty - converse

pics by delirious

4.9.12

Maciej Zień + Somewhere only we know


Czy przestanę być prawdziwym szafiarzem, kiedy wstawię swoje zdjęcia w tym samym sweterku po raz drugi? Trudno, zaryzykuję. Na pokaz Macieja Zienia wybrałem się w znanej wam już bluzie z Aloha From Deer.  Koszula pod spodem, czarne spodnie i białe trampki. Napisałbym więcej, ale pozdrawiam moją kochaną panią z chemii, która zadała mi już pracę domową!!!




Maciej Zień














Klasa, elegancja i szyk. Myślę, że nie bezpodstawnie, Zień to jeden z najlepszych polskich projektantów. W sumie nie mam żadnych zastrzeżeń, pokaz i moda na najwyższym poziomie.

pics by delirious

1.9.12

Fashionable East part II


Drugi dzień pokazów za mną.
To świetnie, że w Białymstoku są realizowane takie inicjatywy – sprawiają, że miasto się rozwija. Choć gdy po raz enty słyszałem uwagę co do mojego stroju, gdy szedłem, bądź wracałem z pokazów do domu, to powoli zaczynałem tracić wiarę w ludzi… Jednak kiedy wchodziłem do namiotu, używałem mocno swojej wyobraźni i czułem się prawie jak w Mediolanie (;

Ale zanim o FE, muszę was jeszcze pomęczyć moją stylizacją na drugi dzień!





Blok Fashion Now

Grażyna Hase







Projekty tej Pani bardzo przypadły mi do gustu. Geometryczne kształty, nawiązania do motywu marynarskiego i kultury dalekiego wschodu – niby nic do siebie nie pasuje, ale cała kolekcja tworzyła pewną dystyngowaną całość emanującą elegancją. Warto zwrócić również uwagę na czarny komplet z kapeluszem. 

Pigeon





Pokaz bielizny i spora dawka kiczu. Szczerze powiedziawszy, nie powaliło mnie. Choć niektóre komplety wydawały się być całkiem kuszące(?), to całość trochę zalatywała plastikiem. Raczej nie chciałbym zobaczyć mojej ewentualnej dziewczyny w czymś takim.


Bartosz Malewicz







Jedna z nielicznych kolekcji z której wiele ubrań można by było założyć na co dzień. Choć całość nie powala na kolana, to trzyma dość zadowalający poziom. Z ubrań podobno inspirowanych robotyką zdecydowanie wyróżnia się błękitno-czarny żakiet i spodnie w psychodeliczne wzory – to, moim zdaniem, najlepsze propozycje projektanta dla pań. Natomiast ja sam nie pogardziłbym jasnoniebieską, pikowaną marynarką albo beżowym płaszczem.

Edyta Filipowicz

Było ombre, ćwieki, brakowało jeszcze moro, a Pani projektantka pokazałby nam same hity tego sezonu. Na szczęście postawiła na biel i czerń, czyli ponadczasowe trendy i chyba dobrze na tym wyszła. Mocno wykrojone kreacje, dość odważne - ogólnie jestem na tak, ale raczej ten pokaz zaniknął między innymi, o wiele lepszymi.

Niestety zdjęć nie posiadam, więc odsyłam was tutaj.

Blok Fashion Stars

Dagmara Czarnecka









Jedno z największych zaskoczeń drugiego dnia FE. Po pierwsze, ogromny plus za świetną oprawę pokazu – mistyczna, tajemnicza muzyka i świetnie przygotowanie modelek oraz tancerzy z Fair Play Crew. Choć ubrania w stylu orientalnym i hippie nie przemawiają do mnie zbytnio, to tym razem siedziałem jak urzeczony. A to wszystko za sprawą kreacji, które poprzez przełożenie kilku sznurków zmieniały się nie do poznania, a to wszystko działo się na naszych oczach. Dlatego sukienka, po chwili była spódnicą, a następnie spodniami! Zdecydowanie najlepsze show całego Fashionable East.

Jolanta Słoma i Mirosław Trymbulak





Nie, nie, nie! Dla mnie największe rozczarowanie całego FE, inspiracja Euro2012, mnóstwo kiczu, kreacje przesadzone, biało-czerwona kolorystyka, a ja cały czas przed oczami miałem Natalię Siwiec. Ble.

Sylwia Laroche i Elżbieta Klemensowicz









Pokaz kapeluszy i biżuterii na bardzo wysokim poziomie. Nakrycia głowy idealnie komponowały się z sukienkami, projektu Pana Wojciecha Bokłago de Bof. Choć specjalnie nie lubuję się w takich dodatkach, jak te reprezentowane na wybiegu, to myślę, że nawet dla samej Królowej Elżbiety niektóre przypadłyby do gustu. 

pics by delirious