Robi się coraz zimniej, coraz mniej słońca dociera do moich
oczu, ale mimo to uwielbiam magiczną aurę jesieni. Wystarczy pomyśleć o
mglistych porankach - niczym na jakimś
odległym, szkockim wrzosowisku… Wychodzę z domu i nie mogę dostrzec sąsiedniego
bloku! No wiem, wiem, że to może utrudniać życie kierowcom, ale ja czuję się
jakbym znajdował się w jakiejś wiktoriańskiej powieści, o!
Jak mogliście przeczytać, moja wyobraźnia usilnie pracuje,
żeby oderwać mnie od mojego monotonnego, szarego życia, wypełnionego teraz
wzorami skróconego mnożenia i najróżniejszymi walorami osadniczymi – ach te
uroki profilu matematyczno-geograficznego!
Ale może skończmy już o mnie i przejdźmy do stroju. Po raz
kolejny posłużyłem się szafą mojego taty i wygrzebałem z niej jego stary
sweter, do tego czarne spodnie i szalik. Jednakże, żeby nie było zbyt
monochromatycznie, pod spód założyłem jeansową kamizelkę, która dla was
widoczna jest w postaci błękitnego kołnierzyka!
Jako, że nadal kompletuję moją garderobę na zimę, to na
początku grudnia prawdopodobnie zawitam do Warszawy. Polecacie jakieś
interesujące sklepy w stolicy, jakieś ciekawe second handy? Będę bardzo
wdzięczny za wszelkie informacje!
sweter/sweater - vintage
szalik/scard - H&M
spodnie - H&M
buty - Pull and Bear
pics by delirious




Może teraz trochę o mojej stylizacji – znowu „śmieciowa”.
Kupiony dwa lata temu szalik zestawiłem z czapką z zeszłego sezonu i koszulą z
second handu. Do tego moja nieśmiertelna skórzana kurtka, szare spodnie i
niebieski plecak z River Island.
Chciałbym się także pochwalić, że cudowna dziennikarka z NY Rachel
Schwartzmann przeprowadziła ze mną wywiad na swoją stronę „The Style Line” – jestem cały czas bardzo podekscytowany… I
TO JEST TA CHWILA, w której chciałbym Wam straszliwie podziękować, za to, że
jesteście, że tutaj wchodzicie, 


















