Wyjazd do Warszawy na koncert Coldplaya przyniósł ze sobą
niemiłe konsekwencje w postaci ogromnego bólu gardła, który towarzyszy mi od
kilku dni. Jednak trzymam się mocno i trwam do końca weekendu, by podzielić się
z resztą rodziny stanem mojego zdrowia… myślicie, że mogę liczyć na jakieś
zwolnienie? ;D
W tym roku w ogóle nie jestem przygotowany do jesieni i zimy
– nie kupiłem jeszcze żadnej kurtki ani butów(pomijam fakt, że pieniądze, które
na to dostałem, przeznaczyłem na coś zupełnie innego…), ale zobaczyłem prognozę
długoterminową, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni ma być jeszcze całkiem
ciepło, więc mam jeszcze trochę czasu i nadzieję, że z pomocą second handów
znajdę coś dla siebie.
Może teraz trochę o mojej stylizacji – zdecydowanie na jeden
z tych zimniejszych dni, które już niedługo będą towarzyszyć nam nieustannie.
Skórzaną kurtkę z Zary dobrałem do krunku z River Island, do tego szare rurki,
czarne trampki i czapka beanie. Wiem, że niezbyt oryginalnie, ale ostatnio mam
jakąś dziwną tendencję i ochotę do wtapiania się w tłum, o.
PS Możecie śledzić mnie na FACEBOOK'u - znajdziecie tam trochę więcej niż na moim blogu i przede wszystkim będziecie na bieżąco. Serdecznie zapraszam do polubienia!
czapka - New Yorker
kurtka - Zara
krunek - River Island
spodnie - H&M
trampki - converse
pics by delirious



