Paul Jeremy

4.11.12

Where did I go wrong?







Święto polskiej mody zakończyło się – Fashion Week Poland 2012 dobiegł końca. W poszukiwaniu renenzji pokazów, opinii na temat kolekcji, przewertowałem wiele blogów osób, które miały zaszczyt tam być. Natomiast zostałem zalany falą zdjęć i opisów w stylu „spotkałem x, y i z”, mieszkałem w „x, y i z”, ja i „x,y i z”. Rozumiem, że lubimy się polansować(ja też lubię (; ) – ale może w granicach zdrowego rozsądku?
Dla sprostowania, po dłuższych poszukiwaniach znalazłem to, czego szukałem i dowiedziałem się co nieco o prezentowanych kolekcjach, o! Przyznam, że niektóre całkiem mi się spodobały.
Mój długi weekend minął bardzo szybko - ledwie się obejrzałem, a już niedziela i tona prac domowych do zrobienia! Jako, że jestem ogromnym leniem, zabiorę się za to pewnie dopiero wieczorem, więc jeszcze przede mną całe, wolne, niedzielne popołudnie!
Może teraz trochę o mojej stylizacji – znowu „śmieciowa”. Kupiony dwa lata temu szalik zestawiłem z czapką z zeszłego sezonu i koszulą z second handu. Do tego moja nieśmiertelna skórzana kurtka, szare spodnie i niebieski plecak z River Island.
Podobno niektórzy zarzucają mi, że się powtarzam, że nakładam cały czas te same ubrania. Nie zaprzeczam, ale może spróbuję coś wytłumaczyć. To, że mam bloga modowego, nie oznacza, że mam na koncie 875678403976686 złotych i mogę sobie wykupić pół asortymentu Zary na raz. Jak już kiedyś pisałem, chyba nie chodzi o to, żeby w każdej stylizacji prezentować nowe, najlepiej markowe i drogie ubrania – równie dobrze, mógłbym chodzić do sklepów, kupować coś, nakładać do zdjęć, zwracać i tak w kółko. Nie wpadajmy w sidła konsumpcjonizmu – bądźmy kreatywni! Nie sztuką jest z miliona ubrań zrobić ładny zestaw, a z kilku - z pozoru niepasujących rzeczy - wyczarować oryginalną, przyjemną dla oka całośćChciałbym się także pochwalić, że cudowna dziennikarka z NY Rachel Schwartzmann przeprowadziła ze mną wywiad na swoją stronę „The Style Line” – jestem cały czas bardzo podekscytowany… I TO JEST TA CHWILA, w której chciałbym Wam straszliwie podziękować, za to, że jesteście, że tutaj wchodzicie,
że czytacie moje wypociny i oglądacie moje zdjęcia! Jest już ponad 100 obserwatorów mojego bloga i mam nadzieję, że będzie was 100 razy więcej, a ja będę dla Was pisał jeszcze bardzo, bardzo długo!


czapka/beanie - River Island
szalik/scarf - ZARA
koszul/shirt - Second Hand
kurtka/jacket - ZARA
spodnie/pants - H&M
buty/shoes - Converse
plecak/backpack - River Island

pics by Monika / me

PS Jeśli macie twittera i chcecie mnie obserwować, to zapraszam: https://twitter.com/pabolek96

21.10.12

Dying young and I'm playing hard



Nie wiem, jakim cudem odnajduję się w świecie blogosfery - chyba powinienem zamknąć mojego bloga i nigdy więcej tu nie wracać! Dzisiaj, kiedy czytałem posta innego modowego blogera, nie dość, że nie miałem bladego pojęcia: co to jest parka, to bardziej interesował mnie błąd – mianowicie, ktoś w komentarzu napisał, że chciałby mieć tą parkę, a powinien napisać TĘ parkę.
Dobra, tyle o moim małym skrzywieniu, rzucam wszystko i wybieram się na polonistykę (;
Może teraz trochę o moim stroju - szary, trochę za duży sweter wygrzebany gdzieś z dna szafy taty, do tego czarna czapka, którą lubię nadużywać, czarne spodnie i białe conversy. Tak, zwyczajnie, o. Miłej niedzieli wszystkim!

I don’t know how it’s possible that I have a fashion blog. My attention is turned by mistakes in sentences instead of pictures on blogs. Maybe I should give it up and go studying literature at the university? (;
Okey, let’s go back to my outfit – I’m wearing a grey, big sweater founded somewhere in depths of my wardrobe, black beanie from New Yorker, black pants and white converses – very casual set but hope you enjoy it!




sweter/sweater - vintage
czapka/beanie - New Yorker
spodnie/pants - H&M
buty/shoes - Converse


17.10.12

Last day of magic




Większość z was zapewne czytała Harry’ego Pottera. Ja również i ponadto jestem ogromnym fanem, gdyż ta seria ogromnie wpłynęła na całe moje dzieciństwo. Pamiętam, jak w pod koniec wakacji przed V klasą podstawówki, codziennie sprawdzałem skrzynkę pocztową, czy przypadkiem nie przyszedł lis z Hogwartu… Niestety, chyba jestem mugolem (; 
Mimo, mojego niemagicznego żywota i wielkiego nieszczęścia, którym było przyzwyczajenie się do szarej rzeczywistości polskiego gimnazjum, nadał pałam ogromną sympatią do powieści J.K. Rowling i często - z ogromnym sentymentem - do niej wracam. Dlatego nie wahałem się ani chwili, gdy nadarzyła się okazja skomponowania stylizacji z cudownym naszyjnikiem ze znakiem insygniów śmierci, znalezionym przez moją koleżankę na allegro.


Pozostałe elementy mojego stroju to czarne spodnie i biała koszula z H&M, na którą nałożyłem czarny podkoszulek z River Island, pełniący tutaj rolę pulowera. Warto zwrócić uwagę na jedne z moich ulubionych conversów, mianowicie model Chuck Taylor The Who z flagą Wielkiej Brytanii.
A co u mnie? Mam małe zawirowanie w szkole, związane z nagłą zmianą profilu – po okresie półtora miesiąca stwierdziłem, że jednak nie cierpię matematyki, o - co mną kierowało, kiedy szedłem na profil mat-geo? A poza tym, szukam jakiejś ciekawej książki do poczytania, polecacie coś?


naszyjnik/necklace - allegro.pl
koszula/shirt - H&M
spodnie/pants - H&M
podkoszulek/vest - River Island
buty/shoes - Converse