Paul Jeremy: How soon is now?

10.3.13

How soon is now?


Jako, że wczoraj odwiedziłem Warszawę, to dzisiaj streszczę wam nieco mój wyjazd, o! Wstałem o czwartej rano – ciężko mi opisać z jakim trudem przyszło mi opuszczenie ciepłego, wygodnego łóżka. Dodatkowo, gdy spojrzałem za okno i zobaczyłem dachy sąsiednich bloków całkowicie pokryte śniegiem, to już kompletnie odechciało mi się wyjazdu gdziekolwiek! Na szczęście przemogłem się i (prawie) punktualnie zjawiłem się na dworcu z olbrzymimi worami pod oczyma, rozczochranymi włosami i nastrojem tak dobrym, jakbym szykował się na ścięcie; a perspektywa trzygodzinnej jazdy polskim pociągiem-o-jakże-wysokim-standardzie również nie napawała optymizmem!
Kiedy wreszcie dotarłem do Warszawy  i przeszedłem kilka pierwszych kroków wśród tego różnorodnego tłumu, poczułem tą bliżej nieokreśloną energię, którą oddziałują na nas wielkie miasta – i od tego momentu humor zdecydowanie mi się poprawił!  Jako, że z reguły większych problemów z orientacją w terenie nie mam, to dotarcie do Blue City poszło prawie bez zarzutów – tylko wysiedliśmy przystanek za wcześnie, więc musieliśmy iść jakieś pół kilometra – ale to pikuś!
A do Blue City zawitałem na Fashion Blogger Fest II – decyzję o wyjeździe podjąłem w ostatniej chwili, ale był to bardzo dobry krok. Prelekcje okazały się bardzo interesujące, poznałem kilka nowych, barwnych osobowości, więc to wydarzenie zapisze się w mojej pamięci zdecydowanie na plus.
Na wyróżnienie zasługuje z pewnością prezentacja Joli Czaji – stylistki gwiazd, redagującą m.in. okładkę Vivy. Opowiadała nam ona o początkach swojej kariery, o pracy z gwiazdami i o swoich wyjazdach do L.A. oraz różnorakiej, zagranicznej współpracy. Sporym, ale za to bardzo miłym zaskoczeniem była Jessica Mercedes – blogerka pod której adresem w internecie wylewane są tony żółci. W rzeczywistości okazała się bardzo sympatyczną i bystrą osobą, a podczas jej wystąpienia pokazała, że naprawdę zna się na tym, co robi i że to uwielbia. 
Po FBFII byłem jeszcze na zakupach i zaliczyłem wszystkie możliwe fastfoody, które dałem radę w siebie wcisnąć. Powrót do Białegostoku minął dość przyjemnie – wróciłem bogatszy o kilka doświadczeń, możliwe, że o kilka kilogramów, ale na pewno o nowe ubrania!

Sorry guys, this time no English translation, but next time I'll definitely do!

Więcej zdjęć z FBFII na moim INSTAGRAMIE!
More photos on my  INSTAGRAM!



koszula/shirt - Second hand
spodnie/pants - H&M
buty/shoes - Adidas 

pics by Aleksandra & Patrycja

17 komentarzy:

  1. już na wielu bloga słyszałam o tym wydarzeniu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie Ci w tej nowej fryzurze ;)
    + świetny post.
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajną koszulę znalazłeś w sh :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna koszula! kurcze na FBF siedziałysmy centralnie przed Tobą, ale jakoś nie zagadałam, teraz żałuję...

    OdpowiedzUsuń
  5. jak prosto, a jak zadowalająco! <3
    Super i trochę zazdroszczę.. ~P

    OdpowiedzUsuń
  6. Prosto i fajnie, ale nie podobają mi się odkryte nogi w czasie zimy... bo nie wygląda to naturalnie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna koszula ! ;p Zapraszam do siebie w wolnej chwili :))

    OdpowiedzUsuń
  8. zapraszam na mojego bloga modowego http://zuzaworkshop.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. całkiem fajnie! dobry jeans nie jest zły

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo, Raadzka <3

    OdpowiedzUsuń
  11. rzuciła mi się w oczy ta stylizacja na Lookbooku, masz w sobie coś intrygującego:) pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielki plus za zdjęcie z Radzią :D!

    OdpowiedzUsuń
  13. Stylizacja świetna-uwielbiam takie proste połączenia!
    PS. Zazdroszczę poznania Radzki-marzenie!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna koszula, widzę zdjęcie z Radzką :3

    OdpowiedzUsuń